Centrum szkolenia kierowcow zawodowych

Rozruch silnika wysokoprężnego zimą ,a jakość paliwa.

 Jeśli temperatura spadnie poniżej -20?C, nawet z zimowego oleju napędowego (wyłącznie zimowe paliwo powinno być sprzedawane pomiędzy 16 listopada a 15 mrca) może wytrącić się parafina zatykająca filtr paliwa i uniemożliwiająca uruchomienie silnika. Jeżeli w zbiorniku mamy letni olej napędowy, stanie się to już przy niewielkim mrozie. A jednak jeżdżą Ekstremalnie niskie temperatury spotykane m.in. w krajach skandynawskich nie dyskwalifikują aut z silnikami wysokoprężnymi. Nowoczesne, dieslowskie jednostki napędowe bronią się same, przynajmniej do pewnego momentu. Bardzo często mają zamontowane fabryczne, elektryczne podgrzewacze filtrów paliwa, które radzą sobie dobrze w niskich temperaturach. Niemal każdego diesla można też wyposażyć w bardzo skuteczny układ ogrzewania postojowego. Jest to rodzaj grzałki, którą wmontowuje się w blok silnika lub wpina od zewnątrz w układ chłodzenia tak, aby ogrzewała ciecz chłodzącą. Na rynku oferowane są różne systemy: zarówno drogie układy zasilane paliwem ze zbiornika auta, ogrzewające również wnętrze, jak i proste elementy odpowiedzialne wyłącznie za podgrzanie silnika, zasilane z sieci 220V - czyli przydatne głównie użytkownikom miejsc parkingowych z dostępem do sieci. Pomocne zimą mogą też być dodatki do oleju napędowego, tzw. depresatory. Są to uszlachetniacze paliwa obniżające temperaturę wytrącania się parafiny. Oczywiście ich skuteczność jest zwykle ograniczona: są w stanie sprawić, że paliwo będzie nadawało się do użytku w temperaturze zaledwie o kilka stopni Celsjusza niższej niż przed zastosowaniem preparatu, ale z reguły to wystarczy. Jednak preparaty te działają tylko wtedy, gdy używa się ich "wyprzedzająco", tzn. gdy naleje sie je do zbiornika, zanim paliwo "skrzepnie". Jeśli już wytrąciła się parafina, dodatek nie pomoże. W takiej sytuacji można spróbować oczyścić filtr paliwa i być może po takiej operacji silnik da się uruchomić. Jeśli nie, najlepiej pozostawić auto na kilka godzin w ogrzewanym garażu. Niektórzy właściciele starszych diesli "uszlachetniają" olej napędowy benzyną. Ten sposób może rzeczywiście okazać się skuteczny, ale wyłącznie w jednostkach napędowych "starej daty". Silniki wyposażone w skomplikowane układy wtrysku bezpośredniego mogą z powodu zmiany właściwości paliwa ulec awarii, której usunięcie będzie bardzo kosztowne. Zresztą większość producentów samochodów nie popiera takich eksperymentów, nawet jeśli stosuje się je w starszych autach. W sklepach znajdziemy też wiele dodatków uniwersalnych, które według deklaracji ich producentów czyszczą układy paliwowe, poprawiają właściwości smarujące oraz obniżają temperaturę wytrącania się parafiny z oleju napędowego, wiążą i usuwają wodę z układu. W starszych samochodach okazjonalne stosowanie takich środków może bardzo ułatwić eksploatację silnika, szczególnie zimą. Odpalamy Łatwiej zapobiegać zawczasu: przed nadejściem mrozów opłaca się wymienić filtr paliwa, zadbać o pasek klinowy i akumulator. Opornego diesla można wspomóc także, uruchamiając dwukrotnie świece żarowe, aby lepiej ogrzać komory spalania

 

 

 

 

 

 

 

 

Poniższe zdjęcia przedstawiają nasze perypetie związane z jakością paliwa zimą 2010r. Jak widać, tankowanie na sprawdzonych stacjach,dolanie do zbiornika benzyny oraz denaturatu ,nie wspominając już o różnych dodatkach uszlachetniających na nic sie zdało.

Po krótkim dochodzeniu okazało się ,że nasza główna stacja benzynowa dopiero na początku grudnia dostała paliwo zimowe !

 

PAMIĘTAJ !!!   TYLKO PROFILAKTYKA JESIENIĄ ZAPEWNI BEZPROBLEMOWĄ PRACĘ W OKRESIE ZIMOWYM.